Prezenty dla pracowników i wigilia w biurze, czyli przedświąteczne dylematy szefa.

Grudzień. Święta. Zima – choć tej akurat brakuje (przynajmniej w Trójmieście). To obecnie najbardziej popularne tematy, które przewijają się nie tylko w domu, wśród rodziny i znajomych, ale także w pracy. Co roku są te same „problemy” i dylematy. I nie ma co się oszukiwać – za rok pewnie też tak będzie☺.

Wybranie świątecznych prezentów to nie tylko „misja specjalna”  w życiu prywatnym. Z tą samą zagwozdką zmagają się pracodawcy. Bo co dać na Święta pracownikowi, aby go uszczęśliwić? Pierwsza myśl: to zależy. Ale spokojnie, nie zostawię Was z taką odpowiedzią☺. Trzeba jednak przyznać, że jest w niej sporo racji. Wszystko zależy od tego, jak duża jest organizacja, na jakim poziomie są zarobki, jaki budżet chcemy na to przeznaczyć oraz jaki klimat panuje w firmie.

W kilku, maksymalnie kilkunastoosobowych firmach, gdzie wszyscy się dobrze znają, można zrobić prezenty spersonalizowane. To znaczy zabrać się za akcję prezentową odpowiednio wcześniej (tak wiem, że jest to coroczna obietnica pod hasłem „w tym roku prezenty zacznę kupować w październiku”☺), poznać potrzeby oraz małe marzenia pracownika i kupić mu ten wymarzony kubek termiczny czy książkę, na którą w grudniu nie może sobie pozwolić właśnie ze względu na świąteczne wydatki. A może tak naprawdę pracownicy zamiast prezentów woleliby tuż przed Świętami zostać zaproszeni przez pracodawcę na obiad/kolację i lampkę wina do restauracji, by jeszcze lepiej się poznać i w miłej, prawie świątecznej atmosferze spędzić grudniowy wieczór? Idealnie, jeśli można zrobić obie rzeczy, ale wiadomo, jakie są realia – budżet nie zawsze się spina.

A może zamiast prezentów zrobić niespodziankę w postaci dodatkowego przelewu na konto? Najlepszą odpowiedzią znowu jest: to zależy. W firmie, gdzie pracownicy zarabiają znacznie powyżej średniej krajowej lepiej postawić na prezenty. Pracownicy tak naprawdę nie odczują 100 czy 200 zł więcej na koncie, ale prezent może być dla nich miłą pamiątką. Jestem za tym, aby nie dzielić pracowników ze względu na zajmowane stanowisko i w dużych firmach czy korporacjach, gdzie pracodawca nie zna osobiście wszystkich zatrudnionych, postawić na ten sam upominek dla wszystkich. Co z osobami, które zarabiają mniej? Oni docenią dodatkową gotówkę na koncie bardziej niż prezent rzeczowy.

Kolejnym wyzwaniem, przed którym stoi pracodawca to zorganizowanie firmowej wigilii. Robić? Nie robić? Jeśli robić, to tylko dla pracowników czy także dla ich rodzin? Tu zdania są podzielone. Według mnie, ten wyjątkowy czas i spotkanie powinno być tylko dla pracowników. Spotkania z rodzinami można zorganizować przy innej okazji (albo i bez niej☺). Zanim jednak zabierzesz się Drogi Pracodawco za organizowanie wigilii, zastanów się, jaki klimat panuje w Twojej firmie i jakie masz relacje z pracownikami. Czy ludzie nie będą na niej siedzieć jak za karę? Jeśli w duchu stwierdzisz, że jednak nie jest najlepiej, to może postaw tylko na upominki. I masz cały rok, by poprawić atmosferę w Twojej organizacji i za rok przygotować wspaniałą firmową wigilię, na którą wszyscy przyjdą z przyjemnością i spędzą dobrowolnie kilka godzin w miłej atmosferze. Nie wiesz jak to zrobić? Napisz do mnie, a chętnie wprowadzę Cię w temat Employer Brandingu i zadbam, byś wkrótce miał organizację, w której wszyscy pracują z przyjemnością 🙂 .

Autor:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *