Nie mogę na to patrzeć, czyli trochę o prywatności na Facebooku.

Po ostatnim artykule dotyczącym tego, czego lepiej nie robić na Facebooku, jeśli szukasz pracy, Wojciech podzielił się z nami komentarzem:

Facebook jest obecnie idealnym miejscem na weryfikację CV 🙂 moim zdaniem profil powinien być w większości ukryty albo chociaż usunięta powinna być możliwość wyszukiwania profilu przez obce osoby. Proponuję kontynuację artykułu: *polityka prywatności na fb… to naprawdę istnieje*.

Dzięki Wojciech, tym sposobem postanowiłam podzielić się z Wami tym zagadnieniem. Zacznę dosyć przewrotnie, bo od Fanpage Fejsbukowy EkshibicjonizmJest to strona publikująca screeny z profili innych osób (dane osobowe zamazane), które chciały podzielić się czymś naprawdę “ważnym” ze znajomymi (i nieznajomymi – ale o tym mogą nawet nie wiedzieć) na swoim profilu. Są to przykładowo:

  • historia nieszczęśliwej miłości ze szczegółami (kto z kim ma dziecko, kto kogo zdradził, kto kogo kochał albo nie kochał)
  • wywody na temat niespłaconych długów, ile pieniędzy i w jakich warunkach zostały pożyczone i jakie są powody nieoddawania
  • półnagie zdjęcia z podpisem „Czekam na Ciebie kociaku”
  • prawdy życiowe: „Krzywdzenie kogoś to najgorsza rzecz na świecie”. Paolo Coehlo nie ująłby tego lepiej 🙂

Trzeba przyznać, że znajdziecie tam naprawdę “fejsbukowe kwiatki” – sprawdźcie sami 🙂 Facebook to nie jest miejsce na takie wynurzenia, ale jeśli już ktoś koniecznie chciałby podzielić się tym, że leżąc na porodówce zaczął boleć ząb, to można w znacznym stopniu ograniczyć widoczność postów. Do wyboru mamy kilka kategorii:

  • publiczne
  • znajomi
  • znajomi poza dalszymi znajomymi
  • tylko Ja
  • ustawienia niestandardowe

Screen: mój Facebook

Publiczne: pozwala na widoczność posta wszystkim osobom, znajomym i nieznajomym – ktokolwiek trafi na Twój profil, będzie widział posty publiczne. Czasami organizatorzy konkursów wymagają, aby udostępniane posty (co swoją drogą jest wbrew regulaminowi Facebooka, ale nie o tym dzisiaj) były publiczne, ponieważ wtedy trafią do większej liczby osób.

Znajomi: te posty mogą zobaczyć wszyscy Twoi znajomi. Jeśli starasz się o pracę, a na facebookowej ścianie masz obrazki pt. szlachta nie pracuje lub pier*olę nie robię to rekruter, sprawdzający Twój profil, tego nie zobaczy. O tym, dlaczego nie warto umieszczać takich informacji w sieci, pisałam tutaj.

Znajomi poza dalszymi znajomymi: na Facebooku można tworzyć grupy znajomych. Podam przykład: Karolina ma około 450 osób w znajomych (w rzeczywistości utrzymuje kontakt z maksymalnie setką), część z tych osób przyjęła do grona znajomych, mimo że nie znają się osobiście i nigdy nie rozmawiała z nimi w “realu”. Karolina nie chce usuwać nikogo z grona znajomych, aby ten ktoś nie obraził się na nią, dlatego część z osób oznaczyła jako “znajomi poza dalszymi znajomymi”. Najkrócej wyjaśnić to tak: Karolina ma znajomego, ale ten znajomy widzi jej profil jakby był poza gronem zaproszonych osób. Ty sposobem Karolina w minimalnym stopniu dba o swoją prywatność.

Tylko Ja: możecie zapytać, po co publikować posty, skoro nikt ich nie zobaczy? Ja staram się nie zaśmiecać facebookowej tablicy, dlatego zwłaszcza w sytuacji, kiedy aplikacja, z której chcę korzystać, prosi mnie o dostęp do mojego profilu (jest to sytuacja, kiedy chcę zalogować się np. do Canvy moim profilem na Fb) jednocześnie prosi o możliwość publikacji postów na mojej tablicy. Wtedy ustawiam widoczność takich postów na “tylko Ja”, aby przypadkiem nie pojawiło się coś, czego nie chciałam pokazywać znajomym.

Ustawienia niestandardowe: tam możecie kierować posty do konkretnych osób lub odwrotnie – uniemożliwiać widoczność postów.

I jeszcze ostatnia rzecz, o której wspomniał Wojciech: usunięcie możliwości wyszukiwania profilu przez osoby obce. Opcję tą można zmienić w Ustawienia-> Prywatność -> Kto może mnie wyszukać?

Dzięki temu Wasz profil stanie się niewidoczny dla osób z zewnątrz, zapobiegniecie też zaproszeniom od nieznajomych, którzy są kolekcjonerami Facebookowych duszyczek 🙂 Polecam to zwłaszcza osobom, które nie chcą, by rekruterzy poznali Wasze prywatne życie. Ja sama korzystam z tej opcji, ponieważ nie chcę, aby moje prywatne życie było życiem publicznym 🙂

Tematy Facebooka są mi bliskie, więc na pewno jeszcze nie raz uraczę Was artykułem na ten temat. Jeśli macie jakieś pomysły, śmiało dawajcie znać w komentarzach.

Autor:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *